Raczej stosujemy demokratyczne podejście do decyzyjności i niech tak zostanie, nie muszę całej odpowiedzialności brać na siebie. Czy wydając nową płytę macie jakieś oczekiwania? Oczekiwania mamy takie same jak przy każdej płycie: Fryderyki, Złoto, Playlisty w radiach.
Jeśli nie dajesz z siebie wszystkiego w relacjach w swoim życiu, brakuje ci jednego z filarów szczęśliwego i satysfakcjonującego życia. Dając z siebie wszystko w związku oznacza, że jesteś gotów włożyć ciężką pracę i zrobić wielki wysiłek.
Za chwile powiedzial, ze wiecznie nie moze byc dla mnie mily. Pozniej bylismy razem na zakupach i on powiedzial, ze to, co zapsalam na kartce mam kupic i nic wiecej. Byl to zart, ktory mnie wcale nie rozbawil, lecz sprawil ogromna przykrosc. Czy powinnam to tak bardzo brac do siebie?`
cash. Więcej wierszy na temat: Miłość « poprzedni Wszystko było inne, zanim cię poznałam. Świat mi się wydawał jak nie z mojej bajki. Tłumy ludzi obok a ja ciągle sama. Jedna myśl dręczyła. Czy On ze mnie zadrwił? Sen był jak ucieczka a marzenia życiem. Smutek w oczach zdradzał, to co ukryć chciałam. Wtedy chyba było do nieba najbliżej, lecz gwiazdy milczały, kiedy ja krzyczałam. Po co i dlaczego? W myślach wciąż te słowa, jak jakaś zagadka nade mną wisiały. Czy Bóg się pomylił, dając mi Anioła? Czy też chciał zachować we mnie resztki wiary? Kiedy cię poznałam, wszystko się zmieniło. Życie było życiem pod błękitnym niebem. Pierwszy raz poczułam, jak smakuje miłość. Dzisiaj wiem, że żyłam i żyję dla ciebie. Napisany: 2022-07-24 Dodano: 2022-07-24 19:54:06 Ten wiersz przeczytano 526 razy Oddanych głosów: 37 Aby zagłosować zaloguj się w serwisie « poprzedni Dodaj swój wiersz Wiersze znanych Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński Juliusz Słowacki Wisława Szymborska Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński Halina Poświatowska Jan Lechoń Tadeusz Borowski Jan Brzechwa Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer więcej » Autorzy na topie kazap Ola Bella Jagódka anna AMOR1988 marcepani więcej »
Kiedy bierzesz wszystko do siebie, przypominasz trochę Rzym – wszystkie drogi prowadzą tylko do cokolwiek by się nie działo, Ty to szybko połączysz ze sobą: zły humor znajomego, awangardowe manewry kierowcy jadącego tuż przed Tobą, kwaśną minę ekspedientki w sklepie, a nawet i brzydką bierzesz wszystko do siebie?No dobra, zacznijmy od zrozumienia tego zjawiska. Pomysł na to, że wszystkie sytuacje i reakcje innych ludzi prowadzą do Ciebie, stoi na kilku nogach, jak bierzesz wszystko do siebie, to znaczy, że Twój umysł odruchowo szuka przyczyn wszystkiego, co się dzieje – w Tobie. Nie w okolicznościach. Nie w drugiej osobie. Nie w brzydkiej pogodzie i niskim ciśnieniu. Ale tylko w jak porysowane okulary zniekształcają obraz, tak personalizacja zniekształca Twoje myślenie. Bierzesz na swoje barki coś, co nigdy nie miało z Tobą nic przykład:sąsiad nie przywitał się z Tobą – myślisz: „obraził się, pewnie jest na mnie za coś zły”,znajomy zachorował – myślisz: „to przeze mnie, niepotrzebnie zapraszałem go do siebie wczoraj wieczorem”,ktoś Ci zajechał drogę – myślisz: „no specjalnie mi to zrobił!”,ekspedientka poskarżyła Ci się na kradzieże w jej sklepie –myślisz: „ale przecież ja nigdy niczego nie ukradłem”,no i klasyk, przechodzisz obok grupki obcych ludzi, wybuchają śmiechem – myślisz: „na pewno śmieją się ze mnie”.Widzisz, dla chcącego nic trudnego. Jak się mocno postarasz, nawyk personalizacji na pewno połączy Cię z trzęsieniem ziemi w Japonii i burzą na zniekształca rzeczywistość. A co gorsze, prowadzi do dosyć fatalnych skutków. Bo jeśli wierzysz w to, że Twój sąsiad obraził się na Ciebie (a nie po prostu się zamyślił), albo że ekspedientka oskarżyła Cię o kradzież (a nie wyżaliła się Tobie, bo jesteś jej ulubionym klientem), to wpłynie na Twoje relacje z tak, ludzie, którzy nie mieli nic na myśli, nie chcieli Ci w żaden sposób dokuczyć, nie mają do Ciebie o nic pretensji, ni stąd ni zowąd widzą jak Ty:złościsz się na nich,obrażasz,przymilasz,przepraszasz,tłumaczysz,smucisz,bronisz,ścigasz,udowadniasz, że nie mają racji, taka akcja z Twojej strony, rzecz jasna, wywoła jakąś przeczytałam, że największy dystans jaki może dzielić ludzi to wszystkiego do siebie tworzy spore nieporozumienia, a przez to taki sam dystans w Twoich relacjach. To bardzo wysoka przestać płacić tak wysokie rachunki i powoli pozbywać się brania wszystkiego do siebie – o tym za moment. Na razie wróćmy do kolejnej nogi od krytykJak się nad tym głębiej zastanowić – sytuacje, które bierzesz do siebie, to same negatywne sprawy. Inni się śmieją, obrażają, znęcają, złoszczą, wyżywają, krytykują, albo krzywo na Ciebie że… jeśli już szukać sprawcy, który się nad kimś znęca – to będzie Twój wewnętrzny krytyk. Przy każdej nadarzającej się okazji wgryza się w Twoje poczucie własnej wartości i pożera jej kolejną cząstkę. Obarcza Cię tym, za co w ogóle nie teraz, absolutnie najważniejsza sprawa – weź ją sobie do serca: jeśli patrzysz na siebie w bardzo negatywny i krytyczny sposób to wiedz, że widzisz zakrzywiony obraz rzeczywistości. A przez to automatycznie interpretujesz zwyczajne wydarzenia i okoliczności jako osobiste ataki i krytykę. I bierzesz je do ogromna szansa, że dane słowo czy gest nie miało z Tobą nic wspólnego, jednak Twój wewnętrzny krytyk przekonał Cię (w ułamku sekundy), że jest narcyzmuAmerykański pisarz Andre Dubus powiedział: „nieśmiałość ma dziwny element narcyzmu, przekonania, że to, jak wyglądamy i co robimy, jest naprawdę ważne dla innych.” Z braniem wszystkiego do siebie jest bardzo się i przeżywasz to, co inni robią i mówią, ale w gruncie rzeczy dlatego, że siebie stawiasz w samym centrum wszechświata. To z Ciebie się śmieją. To Tobie pokazują humorki. To Ciebie krytykują. Wszystko rzekomo kręci się wokół sam, że to nieco egocentryczna postawa, prawda? Co tu dużo mówić, całkiem nieźle sobie wiem, kto był autorem tych słów, ale one ustawiają cały wszechświat z powrotem na swoje miejsce: „Mając 20, 30 lat martwisz się tym co inni o Tobie myślą. Kiedy masz 40, 50, przestajesz się tym martwić. A w wieku 60, 70 lat zdajesz sobie sprawę z tego, że nigdy o Tobie nie myśleli.” – i to jest bardziej adekwatny obraz przestać brać wszystko do siebieJuż pewnie się domyślasz, że wszystkie ćwiczenia umysłowe, jakie możesz wykonać, żeby nie brać wszystkiego do siebie, nie będą miały nic wspólnego z innymi osobami. Bedą natomiast zaczynały się i kończyły na od siebieIm więcej o sobie wiesz, im więcej siebie rozumiesz, im więcej zdajesz sobie sprawę z tego jak działasz, jak myślisz i kim jesteś, tym mniejszą masz potrzebę, żeby inni ludzie określali to za dla siebie łagodny, rozbrajaj swojego wewnętrznego krytyka, ćwicz samoakceptację w każdym możliwym momencie, daj sobie czas i cierpliwość. Twoje poczucie własnej wartości nie zależy od tego, co sądzą o Tobie inni ludzie, ale co Ty sądzisz o wewnętrzna robota, a nie zewnętrzna etykieta naklejona przez kogoś roztrwaniaj swojej energiiPrzejmowanie się tym, co myślą inni i branie wszystkiego do siebie bardzo wyczerpuje. Twardo trzymasz gardę i odpierasz (wyimaginowane) ataki, czyli żyjesz w ciągłym żeby to odkręcić, poćwicz podstawowe techniki relaksacyjne. Wybierz coś, co działa na Ciebie relaksacyjnie i regeneracyjnie. Coś, po czym odzyskujesz siły, spokój wewnętrzny i wracasz do alternatywnych wyjaśnień tego, co się stałoTwój umysł nawykowo sprowadza przyczynę wszystkich wydarzeń do Ciebie. A żeby ten nawyk nieco rozmiękczyć i przekierować na inne tory, pomyśl o innych wyjaśnieniach swoich przykład, kiedy ktoś nie wita się z Tobą, może po prostu jest zmęczony, albo bardzo zdenerwowany, nieśmiały, albo krótkowzroczny (dosłownie, może nie rozpoznaje twarzy w odległości większej niż 5 metrów!)Wczuj się w położenie innych, postaraj się zrozumieć co czują i dlaczego postępują tak a nie inaczej. Najpewniej odkryjesz, że mają swoje powody, w ogóle nie związane z strategia odwrotna do personalizacji, przybliży Cię do innych i poprawi Twoje wierzyć wszystkim swoim myślomTylko dlatego, że coś przyszło Ci do głowy w postaci jakiejś myśli, NIE oznacza, że musisz ją brać za niepodważalny to nadal tylko myśl. Dopiero Twoja niezłomna wiara w jej prawdziwość sprawia, że urasta do rangi wielkiego problemu. Dlatego kiedy czujesz, że znowu bierzesz na swoje barki cały świat, zadaj sobie kilka pytań:Jakie są dowody na to, że mam rację?Jakie są dowody na to, że nie mam racji?Jak alternatywnie można spojrzeć na moją sytuację?Jaki efekt daje mi mój obecny sposób myślenia?Czy moje myślenie jest realistyczne?Co bym powiedział najlepszemu przyjacielowi, gdyby był w mojej sytuacji?Krytyka to cenna informacja zwrotnaCzasami bywa i tak, że faktycznie przyczyną jakichś okoliczności jesteś Ty. Być może faktycznie ktoś kiedyś Ciebie skrytykował albo obraził się na Ciebie. Tak bywa. Nie wyeliminujesz krytyki ze swojego życia. Nie unikniesz krytycznych nawet te najmniej przyjemne mogą Cię czegoś nauczyć, nakierować Cię na coś, czego wcześniej nie dostrzegałeś, popchnąć Cię w nowym żeby tak się stało, pytaj. Im dokładniejsze zadasz pytania tym lepiej („Ale co dokładnie masz na myśli?”, „Czemu tak sądzisz?”).Bez czepialstwa, złośliwości czy osądu, po prostu spróbuj dowiedzieć się, jak wygląda świat z perspektywy Twojego krytyka. Co takiego chce Ci przekazać. Może uda Ci się wyłuskać informacje, które bardzo Ci się że nie zadowolisz wszystkich i wcale nie musisz tego robićJeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził. Nawet jeśli bardzo się starasz, jesteś przemiły, sympatyczny i do rany przyłóż – zawsze znajdą się takie osoby, którym będziesz działał na Warto o tym pamiętać. I darować sobie jakiekolwiek ciągotki do perfekcyjności. No i najważniejsze: pamiętaj, że masz prawo popełnić błąd, pomylić się, zrobić głupotę, okazać spodziewaj się, że odpuścisz i przestaniesz brać wszystko do siebie za pstryknięciem palców i przeczytaniem jednego (bardzo ciekawego) tekstu. Tak się nie stanie. To ciągły proces i kwestia praktyki. Sukcesywnego przestawiania swojego sposobu myślenia na nowe, bardziej pomocne wymaga czasu i pracy. A jeśli nie idzie Ci tak szybko jakbyś sobie życzył – nie bierz tego do siebie. Tylko ćwicz dalej. Na dobry początek zacznij od tych 6 najbardziej Ci się przyda?Podobał Ci się ten tekst? Daj znać w komentarzu :-)
Jak (próbować) nie brać rzeczy do siebie? - Życiowa Porada Zawartość Jak nie brać rzeczy do siebie?Jak rzucić wyzwanie krytykowiPorada 1: Rozważ 2: Daj krytykom kolejną szansę, ale nie rzucić sobie wyzwaniePorada 3: Zwróć uwagę na obosieczny miecz „Nie powinni tego mówić!” Wszyscy mamy swoje miękkie punkty – delikatne podbrzusze naszej psychiki. Ale dla nadwrażliwych wśród nas delikatne szturchnięcie może bardziej przypominać uderzenie zmiękczacza do mięsa. Komentarze nie spływają z nas jak woda z grzbietu kaczki. Zamiast tego czujemy się bardziej jak posiedzenie kaczka. Dlaczego chcielibyśmy zahartować się, wydaje się oczywiste: krytyka boli bardziej, gdy jesteśmy wrażliwi lub bierzemy rzeczy do siebie. Ale oprócz ochrony przed bólem, nieprzyjmowanie rzeczy osobiście opłaca się również w inny sposób. Na przykład osoby nadwrażliwe wśród nas często reagują na krzywdzące komentarze defensywną postawą i gniewem, co prowadzi do konfliktu w związku i utrudnia pracę lub wspólne życie. Dodatkowo, jeśli jesteś odpowiedzialny, bycie nadwrażliwym może prowadzić do autokratycznego, nadmiernie kontrolującego stylu przywództwa, który obniża morale zespołu, a ostatecznie wydajność. Jak więc możemy odbierać rzeczy mniej osobiście, zarówno z korzyścią dla siebie, jak i innych? Jak możemy zahartować się i nie stać się zatwardziałym? Jednym ze sposobów jest spuszczenie siły drugiej osoby we własnej głowie; porozmawiamy o tym, jak to zrobić. Ale innym jest praca nad sobą. Po części jest to czysto pragmatyczne: tylko my mogą pracować nad. Jak nie brać rzeczy do siebie?Porada 1: Rozważ 2: Daj krytykom kolejną szansę, ale nie #3: Zwróć uwagę na obosieczny miecz „Nie powinni tego mówić!”Porada 4: Zmierz się ze swoim 5: Bądź ze sobą szczery podczas odgrywania scen w swojej #6: Utrzymuj granicę między przyjmowaniem rzeczy do siebie a osobistym się dokładniej tym wskazówkom. Jak rzucić wyzwanie krytykowiZacznijmy od tego, jak rzucić wyzwanie krytykowi, niezależnie od tego, czy jest to szef, teściowa, wścibski sąsiad, czy ktoś, kogo kochasz i któremu ufasz. W rzeczywistości to jest sedno sprawy i zaczynamy od Tip #1, który jest... Porada 1: Rozważ chętnie napiłbyś się wody z górskiego źródła, jak z kałuży pod śmietnikiem? Oczywiście nie. Ale dlaczego? Oprócz tego, że jesteś mądrym ciasteczkiem, to dlatego, że źródło ma znaczenie. To samo dotyczy krytyka pochodzi od kogoś, kogo lubisz i szanujesz? Czy ta osoba dobrze cię zna? A może jest to ktoś, kto jest znany z tego, że strzela sobie z ust, ma całą subtelność cegły i nigdy nie rozmawiał z tobą? Krótko mówiąc, zastanów się nad źródłem, które pomoże ci zdecydować, czy wziąć ich opinie do serca, czy z przymrużeniem oka. Porada 2: Daj krytykom kolejną szansę, ale nie mówią głupie rzeczy. Ludzie są niezręczni. Ludzie nie mają filtra. To tylko człowiek, że popełnia błąd i mówi coś krytycznego lub obraźliwego, ale jeśli to się powtarza, to już nie jest błąd, to wzór. Parafrazując wspólny cytat, krytykuj mnie raz, to twoja sprawa. Krytykuj mnie dwa razy, to na mnie. Ale jeśli jesteś wielokrotnie obrażany bez przeprosin lub potwierdzenia, czas powiedzieć głośno i/lub ograniczyć kontakt. Trzy strajki i niekoniecznie wylatujesz, zwłaszcza jeśli nadal musisz z nimi pracować lub być z nimi spokrewniony, ale zdecydowanie nadszedł czas, aby wytyczyć pewne granice. Jak rzucić sobie wyzwanieNastępnie popracujmy nad tobą i dlaczego możesz wziąć rzeczy do siebie. To może być trudne. Trudno sobie nawet wyobrazić komentarz, który jest ' nie osobiste, jeśli jesteś przyzwyczajony do oglądania świata przez nadwrażliwy filtr. A to prowadzi nas do... Porada 3: Zwróć uwagę na obosieczny miecz „Nie powinni tego mówić!”Osoby nadwrażliwe na krytykę często mają ścisły kodeks moralny. Ich wartości są głębokie i to dobrze. Ale to jedno z niewielu miejsc, w których silne wartości mogą mieć minus. „Jak oni śmią tak mówić!” "To jest źle!" „Ona nie może tego powiedzieć!” „Nie tak powinno być”. Wszystkie te rzeczy mogą być prawdą, ale powiedziano, że cokolwiek cię zraniło. Fakt, że krytyk „nie powinien” lub „nie może” jest dyskusyjny. To tak, jakby pies po prostu zostawił parujący tobołek tuż obok znaku „Proszę, pohamuj psa”. To nie powinno mieć miejsca, ale mimo to musisz sobie z tym poradzić. Podobnie jest z niesprawiedliwą lub nieuzasadnioną krytyką. Nawet jeśli „nie powinno” tam być, nadal musisz sobie z tym poradzić. Uczucie oburzenia i urażenia może być uzasadnione, ale nie jest pomocne. Pamiętaj o tym, nawet jeśli ty Idź po linii i przestrzegaj zasad, nie możesz kontrolować, czy inni je łamią. Więc przez chwilę wściekaj się na niesprawiedliwość tego wszystkiego, ale potem, co najważniejsze, przejdź do następnej rzeczy. Cała zawartość jest tutaj wyłącznie w celach informacyjnych. Ta treść nie zastępuje profesjonalnej oceny twojego własnego dostawcy zdrowia psychicznego. W przypadku wszystkich indywidualnych pytań i problemów skonsultuj się z licencjonowanym specjalistą zdrowia psychicznego.
jak nie brac do siebie wszystkiego